Spis treści książki
Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.
6.0/6 Opinie: 2
ePub
Mobi
Victor to drugi tom kipiącego namiętnością cyklu Tylko moja. Tym razem Aleksandra Możejko snuje opowieść o miłości zdolnej ocalić tych, którzy dawno przestali wierzyć w zbawienie...
Julia doświadczyła dotąd w życiu wiele złego. Jej serce bije w rytmie wspomnień, a każdy dzień jest walką o przetrwanie. Dziewczyna funkcjonuje w świecie pełnym cieni i bólu - i nie jest w stanie się od nich uwolnić. Nawet nie marzy o nocy, w którą jej los ponownie się odmieni.
Victor Mikhailov wzbudza w ludziach przerażenie. Bezwzględny, zimny i niebezpieczny - nie zna litości. Kiedy jednak między nim a śmiercią staje Julia, surowe zasady, którymi kieruje się ten groźny mężczyzna, tracą znaczenie.
Dwa różne światy.
Dwa serca, które nigdy nie powinny się spotkać.
Julia staje się własnością Victora, ale nie wie, czy to oznacza ratunek, czy zgubę.
A on po raz pierwszy czuje, że ktoś inny może mieć nad nim władzę.
Victor to opowieść, która zostanie z Tobą na długo.
Aleksandra Możejko ― z zamiłowania do książek w 2019 roku zaczęła zamieszczać swoje teksty na Wattpadzie, obecnie ma na koncie siedemnaście publikacji na tym portalu. Zadebiutowała powieścią Dzieci mafii. Elena; do Eleny bardzo szybko dołączyli jej siostra Olivia i brat Nicolas. Jej opowiadania można także znaleźć w antologii charytatywnej Sportowe love i w zbiorze Zakochane święta.
Weryfikacja opinii następuję na podstawie historii zamówień na koncie Użytkownika umieszczającego opinię.
6.0
Pierwsze wrażenie? Od pierwszych stron czułam ten klimat, ktory wciąga jak wir. Mrok, tajemnica, postać Victora działająca na zmysły i bohaterka, ktora nie boi się stanąć w ogniu. Ta książka nie daje o sobie zapomnieć. Autorka buduje napięcie, ktore smakuje jak dreszczyk na granicy przyjemności i strachu. Historia jest intensywna, nieprzewidywalna i pełna zwrotow, ktore sprawiają, że kartkujesz z zapartym tchem. Żadnych nudnych momentow akcja goni akcję, a emocje sięgają zenitu. Victor to ten typ bohatera, o ktorym mowi się "walking red flag", ale wiesz co? Czerwony to dla niego za mało on sam tworzy własną paletę barw, gdzie miesza się niebezpieczeństwo, lojalność i coś, co niebezpiecznie przypomina czułość. Jest władczy, tajemniczy, ma swoje zasady, ktorych nie łamie dla nikogo. Ale właśnie to sprawia, że gdy zaczyna robić wyjątki, robi się naprawdę gorąco. Autorka nie tłumaczy go na siłę jego działania bywają brutalne, decyzje kontrowersyjne, ale przez cały czas czuć, że kieruje nim wewnętrzny kod, ktory dopiero z czasem zaczynamy rozumieć. Victor to postać, ktora wbija w fotel z jednej strony niebezpieczny, z drugiej skrywający głębię, ktorą chce się odkryć. Ona (bohaterka). I tu ogromny plus to nie jest postać, ktora tylko czeka, żeby ją ratować. Owszem, trafia w wir wydarzeń, na ktory nie do końca ma wpływ, ale szybko pokazuje, że ma własne zdanie, twardy charakter i nie boi się postawić Victorowi, nawet gdy wszyscy wokoł milkną. Jej emocje są autentyczne waha się, boi, ale też pragnie, kocha i walczy. I to sprawia, że jej decyzje, nawet te ryzykowne, mają sens. Nie jest bierną obserwatorką czuć jej siłę, strach i ogromne zaangażowanie. Ich relacja iskrzy, a ja łapałam się na tym, że przeżywałam każdą ich rozmowę, każdą decyzję, jakby dotyczyła mnie. To nie jest romans, w ktorym pada "kocham cię" po trzech rozdziałach. To raczej powolne taniec na krawędzi nieufność przeplata się z pożądaniem, a lojalność rodzi się tam, gdzie nikt by się jej nie spodziewał. Ich dialogi mają pazur, a momenty napięcia między nimi coż, lepiej mieć pod ręką wachlarz To jedna z tych par, ktore ogląda się z zapartym tchem, bo nigdy nie wiesz, co zrobią za chwilę i właśnie w tym tkwi siła tej historii. Czy postacie drugoplanowe też mają znaczenie? Tak i to całkiem spore. Nie są tylko tłem niektorzy dodają tajemniczości, inni sprawiają, że zaczynasz kwestionować to, co myślałeś o głownych bohaterach. I pojawia się też kilka osob, co do ktorych cały czas zmieniasz zdanie kochasz ich, nienawidzisz, a potem nagle wszystko wywraca się do gory nogami. Styl autorki jest dynamiczny, a jednocześnie potrafi zatrzymać na chwilę, by oddać emocje. Dialogi są ostre i prawdziwe, narracja wciąga bez zbędnych opisow. To książka, ktorą czyta się szybko, ale jej smak zostaje na dłużej. Dla kogo? Dla fanek mrocznych romansow, ktore lubią, gdy granica między tym, co dobre a złe, jest cienka jak ostrze. Jeśli lubicie historie, w ktorych bohaterowie skrywają mroczne sekrety, a miłość rodzi się w chaosie to będzie strzał w dziesiątkę. Sprawdzi się też idealnie, gdy macie ochotę na książkę, ktora nie pozwoli Wam zasnąć do poźnych godzin. Moja ocena: 9/10 Odjęłam jeden punkt tylko dlatego, że momentami chciałam jeszcze więcej niektorych wątkow ale to tylko dowod na to, jak bardzo wciągnęłam się w tę historię. BRUNETTE BOOKS
Czasami trzeba poczekać, aż życie da ci kolejną szansę () Aleksandra Możejko - Victor. Tylko moja. Znamy już historię Belli i Santiago. Teraz przyszedł czas na Julię i Victora. Ta dwojka rożni się od siebie najbardziej jak to tylko możliwe. Jednocześnie łączy ich tak wiele W życiu obojga brakuje miłości. W przypadku Victora to jego świadomy wybor. Za Julię zdecydowało przeznaczenie. Jedno przypadkowe spotkanie sprawia, że wszystko zmienia się bezpowrotnie. Ona odzyskuje wiarę w szczęśliwe zakończenie, on otwiera zamknięte dotychczas serce. I chociaż po drodze nie wszystko przebiega bezproblemowo, to od początku wiemy, że ta dwojka jest sobie pisana. Jego mrok i jej światło idealnie z sobą wspołgrają, uzupełniając się i tworząc jedność. Aleksandra Możejko ponownie zaprasza nas do wykreowanego przez siebie świata. Świata pełnego niebezpieczeństw. Mrocznego i bezlitosnego. W ktorym możliwa jest historia pełną miłości i nadziei na nowy początek. Mam nieodparte wrażenie, że w każdej napisanej przez siebie książce Ola zostawia cząstkę swojego serca. W tej z całą pewnością zostawiła całe.
Recenzja: z.a.r.a.d.n.a, Gołąb Kasia
Dzisiaj na tapecie kolejna część serii TYLKO MOJA (druga). Na dzień dobry wspomnę, że na duży plus zasługuje bardzo mocny początek, który od razu wciąga w wir historii i czyni ją propozycją nieodkładalną. Lubię to! 😍 Autorka ma lekki styl, bardzo dobrze płynie się przez całą historię, szczerze mówiąc przeczytałam w jeden wieczór. Czasem jak już zacznę czytać, to nie mogę przestać. Znacie to? 🔥 W tej propozycji znajdziecie wszystko to czego oczekują fanki romansów mafijnych - bo to właśnie romans mafijny i jest skierowany do osób, które takie właśnie książki lubią. Jakby ktoś nie wiedział, to musiałam zaznaczyć. Ja wielką fanką nie jestem (dobra, czasem jestem ), ale czytałam pierwszą część i po prostu musiałam sprawdzić, czy druga bardziej mi się spodoba! Ciekawski ze mnie człowiek - ale nie zawsze. Więc? 😊 Cieszę się, że dałam szansę autorce, bo tym razem całość zdecydowanie lepiej mi leżała, złapałam trochę oddechu i przez kilka godzin miałam całkowity relaks. ❤️ Bardzo dużo tutaj emocji, bolesnej przeszłości, nie będziecie się nudzić. Myślę, że @aleksandramozejko_pisarka ma nam jeszcze bardzo dużo do zaoferowania i będę wypatrywać jej kolejnych książek. 😍
Recenzja: Books_lovelove, Kulka Anna
Victor to drugi Tom serii "Tylko moja", już w pierwszym tomie ostać Victora mnie zaintrygowała więc cieszę się, że Ola dała nam jego historie. Tytułowy bohater to bezwzględny człowiek, niebezpieczny, natomiast Julia to miła, spokojna dziewczyna, która aktualnie przeżywa ogromną stratę. Jeden moment, jedno spotkanie i jedna decyzja odmieniła życie obojga. Victor mimo swojej mrocznej natury nie potrafi zapomnieć o Juli i robi wszystko by przekonać ją do siebie. Julia swoją decyzją trafia do bardzo niebezpiecznego świata, z którym nie wiadomo czy sobie poradzi, ale też trafia do serca Victora, tylko, że jej własne serce nie jest jeszcze gotowe na nowe uczucie. Autorka pokazuje, że czasem los stawia nam na drodze nie bez powodu przypadkowych ludzi, takie spotkania potrafią zmienić nasze życie. Tak się stało właśnie w przypadku Juli, Victor swoją cierpliwością pomaga dziewczynie przeżyć stratę i inaczej spojrzeć na swoje dalsze życie. A obojgu nie jest ciężko, bowiem każde z nich mierzy się że swoimi demonami przeszłości, a świat Victora nie ułatwia im w budowaniu relacji. Bohaterowie muszą się zmierzyć z trudnymi wyborami czy to o ich połączyło ma szansę przetrwać. Autorka bardzo dobrze poprowadziła fabułę, oczywiście musiała namieszać w życiu Juli i Victora, ale pokazała też, że każdy ma szansę by znowu pokochać. I choć w tej części nie było dużo wątków mafijnych, a bardziej Ola skupiła się na relacji i uczuciach bohaterów, to ja bardzo dobrze spędziłam czas z książką. Znajdziecie tu dwa światy, dwoje jakże różnych od siebie bohaterów, światło i mrok, dwa poharatane serca, ból, cierpienie, miłość i nadzieję. Polecam serdecznie
Recenzja: zdrowe.zycie.czyta , Pondel Beata
🖤🧩 RECENZJA 🧩🖤 Cześć, kochani dziś przychodzę do was z drugim tomem z cyklu „tylko moja”, a jest nią „Victor” autorstwa Aleksandry Możejko, która wciąga w emocjonalny wir namiętności i niebezpieczeństwa. W tym tomie autorka ponownie udowadnia, że potrafi tworzyć napiętą atmosferę, która nie pozwala na chwilę wytchnienia. Główna bohaterka, Julia, to postać, która przeszła bardzo dużo w swoim życiu. Jej przeszłość, pełna bólu i traumy, sprawia, że od razu współczuje jej losowi. Autorka świetnie oddaje jej wewnętrzne zmagania i walkę o przetrwanie w świecie, który zdaje się być dla niej niebezpieczny. Jej relacja z Victorem staje się kluczowym elementem fabuły, a ich życie jest pełne napięcia i niepewności. Postać Julii bardzo byłam ciekawa i z każdym kolejnym rozdziałem podobała mi się jej osoba. Strata bliskiej osoby to, z czym musiała, się zmierzyć było to okropne i bolesne przeżycie dla niej. Czy pomimo cierpienia Julia stanie na nogi i zacznie żyć na nowo? Czy będzie umieć zapomnieć o miłości, którą utraciła na zawsze? Czy stanie się zgubą dla Victora? Jak Julia poradzi sobie z demonami, z przeszłości? W obecności Victora Jula zaczyna czuć się bezpieczna i ważna. Dzięki niemu wróciła ponownie do swojej pasji do malarstwa, które kiedyś kochała. Jednak nie wszystko jest takie piękne i idealne, na jakie wygląda. Przychodzi moment, że wszystko ponownie w życiu Julii wywraca się do góry nogami i traci sens. Czy dziewczyna będzie w niebezpieczeństwie? Czy zaufa Victorowi ponownie? Czy będzie w końcu szczęśliwa? Czy pokocha Victora mimo wszystko? Tego się dowiecie, czytając. Victor Mikhailov, z kolei, to typowy bohater o mrocznej naturze. Jego bezwzględność kontrastuje z wrażliwością Julii. To mężczyzna, który przez większość życia budował mur wokół siebie, a zderzenie z Julią sprawia, że zaczyna dostrzegać świat na nowo. Ich dynamika jest fascynująca i pełna zaskakujących zwrotów akcji. Jula szybko staje się światłem w jego mroku i kobietą, dla której zrobi, wiele nawet zabije, czy spali świat, w którym się otacza, aby tylko ona była bezpieczna i została przy nim już na zawsze. Odkąd ją spotkał, na swojej drodze już nie wyobraża sobie życia bez tej kobiety, która zawróciła mu w głowie. Czy Victor zburzy mur wokół siebie? Czy Jula to ta idealna kobieta? Czy poświęci wszystko dla kobiety, która rozświetliła jego mroczne życie? Osoba Victora to typowa postać rycerza, który ratuje swoją księżniczkę. Aleksandra Możejko umiejętnie łączy wątki romantyczne z elementami dramatu, co sprawia, że książka jest nie tylko historią miłosną, ale także opowieścią o walce z przeznaczeniem. Styl autorki bardzo lubię, jest płynny i lekki, a dialogi naturalne, co ułatwia zanurzenie się w fabułę. Uwielbiałam, kiedy autorka mnie zaskakuje, a tutaj dokonała tego kilkukrotnie. Z wielką ciekawością śledziłam losy Julii i Victora, a chemia, która była między nimi była wyczuwalna już od pierwszego ich spotkania. „Victor. Tylko moja” to książka dla tych, którzy lubią emocjonalne opowieści z nutą niebezpieczeństwa. Książka skłania do refleksji nad miłością i zaufaniem. Aleksandra Możejko po raz kolejny dostarczyła mi mocnych wrażeń. Polecam przeczytać. ❤️ ⭐ 9/10
Recenzja: Brunette Books , Walota Kamila
Pierwsze wrażenie? Od pierwszych stron czułam ten klimat, który wciąga jak wir. Mrok, tajemnica, postać Victora działająca na zmysły i bohaterka, która nie boi się stanąć w ogniu. Ta książka nie daje o sobie zapomnieć. Autorka buduje napięcie, które smakuje jak dreszczyk na granicy przyjemności i strachu. Historia jest intensywna, nieprzewidywalna i pełna zwrotów, które sprawiają, że kartkujesz z zapartym tchem. Żadnych nudnych momentów - akcja goni akcję, a emocje sięgają zenitu. Victor to ten typ bohatera, o którym mówi się "walking red flag", ale wiesz co? Czerwony to dla niego za mało - on sam tworzy własną paletę barw, gdzie miesza się niebezpieczeństwo, lojalność i… coś, co niebezpiecznie przypomina czułość. Jest władczy, tajemniczy, ma swoje zasady, których nie łamie dla nikogo. Ale właśnie to sprawia, że gdy zaczyna robić wyjątki, robi się naprawdę gorąco. Autorka nie tłumaczy go na siłę - jego działania bywają brutalne, decyzje kontrowersyjne, ale przez cały czas czuć, że kieruje nim wewnętrzny kod, który dopiero z czasem zaczynamy rozumieć. Victor to postać, która wbija w fotel - z jednej strony niebezpieczny, z drugiej skrywający głębię, którą chce się odkryć. Ona (bohaterka). I tu ogromny plus - to nie jest postać, która tylko czeka, żeby ją ratować. Owszem, trafia w wir wydarzeń, na który nie do końca ma wpływ, ale szybko pokazuje, że ma własne zdanie, twardy charakter i nie boi się postawić Victorowi, nawet gdy wszyscy wokół milkną. Jej emocje są autentyczne - waha się, boi, ale też pragnie, kocha i walczy. I to sprawia, że jej decyzje, nawet te ryzykowne, mają sens. Nie jest bierną obserwatorką - czuć jej siłę, strach i ogromne zaangażowanie. Ich relacja iskrzy, a ja łapałam się na tym, że przeżywałam każdą ich rozmowę, każdą decyzję, jakby dotyczyła mnie. To nie jest romans, w którym pada "kocham cię" po trzech rozdziałach. To raczej powolne taniec na krawędzi - nieufność przeplata się z pożądaniem, a lojalność rodzi się tam, gdzie nikt by się jej nie spodziewał. Ich dialogi mają pazur, a momenty napięcia między nimi… cóż, lepiej mieć pod ręką wachlarz 😅 To jedna z tych par, które ogląda się z zapartym tchem, bo nigdy nie wiesz, co zrobią za chwilę - i właśnie w tym tkwi siła tej historii. Czy postacie drugoplanowe też mają znaczenie? Tak i to całkiem spore. Nie są tylko tłem - niektórzy dodają tajemniczości, inni sprawiają, że zaczynasz kwestionować to, co myślałeś o głównych bohaterach. I pojawia się też kilka osób, co do których cały czas zmieniasz zdanie - kochasz ich, nienawidzisz, a potem nagle wszystko wywraca się do góry nogami. Styl autorki jest dynamiczny, a jednocześnie potrafi zatrzymać na chwilę, by oddać emocje. Dialogi są ostre i prawdziwe, narracja wciąga bez zbędnych opisów. To książka, którą czyta się szybko, ale jej smak zostaje na dłużej. 🎯 Dla kogo? Dla fanek mrocznych romansów, które lubią, gdy granica między tym, co dobre a złe, jest cienka jak ostrze. Jeśli lubicie historie, w których bohaterowie skrywają mroczne sekrety, a miłość rodzi się w chaosie - to będzie strzał w dziesiątkę. Sprawdzi się też idealnie, gdy macie ochotę na książkę, która nie pozwoli Wam zasnąć do późnych godzin. Moja ocena: 9/10 🌟 Odjęłam jeden punkt tylko dlatego, że momentami chciałam jeszcze więcej niektórych wątków - ale to tylko dowód na to, jak bardzo wciągnęłam się w tę historię.
Recenzja: Moja_niele , Grzejszczyk Magdalena
Victor. Tylko moja wchodzi bez ostrzeżenia najpierw wciąga, a potem zaczyna mieszać w głowie i emocjach bardziej, niż by się chciało. To jest ten typ książki, który z pozoru wydaje się znajomy, mafijny klimat, niebezpieczny facet, dziewczyna po przejściach ale tutaj jest coś więcej. Coś cięższego, bardziej niewygodnego. Bo to nie jest historia w stylu „on ją ratuje, ona go naprawia”. Tu oboje są połamani i żadne z nich nie jest gotowe na to, co zaczyna się między nimi dziać. 🔥 Co znajdziemy w książce: ✨ mroczny romans mafijny ✨ „ona złamana życiem / on bezwzględny i niebezpieczny” ✨ relację pełną napięcia bez lukru i udawania ✨ bohaterów z konkretnym bagażem emocjonalnym ✨ walkę z przeszłością i własnymi demonami ✨ klimat zagrożenia i mafii w tle ✨ motyw kontroli i „przynależności”, który nie jest oczywisty ✨ uczucia, które rodzą się powoli i w bólu ✨ sceny +18 bardziej emocjonalne niż czysto pikantne ✨ szybkie tempo i kilka mocniejszych zwrotów ✨ dużo emocji: od bólu i chaosu po coś na kształt nadziei ✨ Krótko: mrok, napięcie i relacja, która od początku nie powinna się wydarzyć… a jednak się dzieje. Julia mnie kupiła. Serio. Nie jest irytująca, nie robi głupot dla samej fabuły. Jest zmęczona, pogubiona, momentami wręcz obojętna na własny los i to uderza. Czuć w niej ciężar przeszłości, a nie tylko „ładny dramat pod historię”. Victor… no cóż. To nie jest typ, którego pokochasz od razu. I dobrze. Jest chłodny, konkretny, momentami brutalny i ani trochę nie został ugrzeczniony pod czytelniczki. A mimo to (albo właśnie dlatego) coś w nim przyciąga. I autorka bardzo dobrze wie, co robi, bo łapiesz się na tym, że zaczynasz patrzeć na niego inaczej, niż powinnaś 😏 Największą robotę robi tutaj ich relacja. To nie jest słodka historia o zakochaniu. To napięcie, które momentami aż uwiera. To przeciąganie liny, walka o kontrolę i emocje, których żadna ze stron nie chce do końca dopuścić. I właśnie dlatego nie da się od tego oderwać. Styl autorki jest lekki, ale nie banalny. Pisze konkretnie, bez zbędnego owijania w bawełnę, a kiedy trzeba potrafi przycisnąć emocjonalnie. To jedna z tych książek, które czyta się „jeszcze jeden rozdział”… a kończy o 2 w nocy. Emocjonalnie to raczej cięższa jazda, dużo bólu, chaosu, wewnętrznych rozterek. Ale gdzieś między tym wszystkim pojawia się też potrzeba bliskości i nadzieja, że może nie wszystko jest stracone. Bohaterowie nie są idealni i to ich największa zaleta. Julia jest krucha, ale nie słaba. Victor zamknięty, nieoczywisty, z czymś więcej pod tą lodowatą powłoką. Ich relacja to bardziej zderzenie dwóch światów niż bajkowa historia miłosna. Czy wszystko było idealne? Nie. Momentami tempo jest za szybkie i niektóre wątki aż proszą się o głębsze rozwinięcie. Chciałabym chwilami bardziej „posiedzieć” w tych emocjach, zamiast tylko przez nie przelatywać. No i jeśli ktoś liczy na totalny ogień w scenach spicy - to raczej nie ten poziom. Ale klimat? Robi robotę. Mrok, napięcie i to ciągłe wrażenie, że to wszystko może się źle skończyć - i właśnie to trzyma w tej historii najmocniej. Podsumowując: wciągnęłam się bardziej, niż planowałam. To nie jest lekki romans na poprawę humoru, tylko coś cięższego, bardziej intensywnego. I mimo kilku zgrzytów - ja kupuję tę historię.
Recenzja: czyta_delicznie , Nowialis Urszula
"Victor. Tylko moja" to drugi tom serii "Tylko moja" autorstwa Aleksandry Możejko, której pióro jest mi już dobrze znane. Z ogromną przyjemnością sięgam po jej kolejne książki, bo autorka ma dar tworzenia historii, które czyta się lekko, szybko i z ogromnym zaangażowaniem i dokładnie tak było tym razem. Ta opowieść wciągnęła mnie od pierwszej strony. Julia żyje w świecie pełnym przemocy i bólu. Nie marzy o normalności, bo jej rzeczywistość od dawna spowita jest cierpieniem i mrokiem. To dziewczyna, która każdego dnia próbuje po prostu przetrwać. Wspomnienia nie dają jej spokoju, a walka z własnymi demonami stała się codziennością. Victor Mikhailov to z kolei mężczyzna, którego imię wzbudza strach i respekt. Bezwzględny, zimny, nieprzewidywalny. Zawsze dostaje to, czego chce, i nie istnieje dla niego słowo „niemożliwe”. Nikt nie odważyłby się stanąć mu na drodze. A jednak wszystko zaczyna się zmieniać w chwili, gdy w jego życiu pojawia się Julia. Dziewczyna, która niespodziewanie staje się jego własnością. Zasady, którymi kierował się dotychczas Victor, zaczynają się chwiać, a on sam musi zmierzyć się z uczuciami, których nigdy wcześniej nie dopuszczał do głosu. Relacja między bohaterami jest pełna napięcia, emocji i wewnętrznych sprzeczności. Poznajemy ich lęki, pragnienia i wątpliwości. Towarzyszymy im w chwilach bólu, ale też tych, w których pojawia się nadzieja. Autorka świetnie pokazała, jak dwa zupełnie różne światy mogą się ze sobą zderzyć i jak bardzo mogą na siebie wpłynąć. Mimo ogromnych różnic coś nieustannie przyciąga ich do siebie. To napięcie czuć niemal na każdej stronie. Motyw mafii to jeden z tych elementów, które bardzo lubię w książkach i choć tutaj liczyłam na nieco mocniejsze, bardziej brutalne tło, historia i tak potrafiła mnie wciągnąć. Być może spodziewałam się odrobiny większej intensywności, ale nie zmienia to faktu, że emocjonalna warstwa tej opowieści została przedstawiona naprawdę dobrze. Autorka pokazuje, że nawet w świecie pełnym mroku można odnaleźć iskierkę światła. Bo każdy bez względu na przeszłość czy popełnione błędy zasługuje na miłość i szansę na coś więcej. Jeśli lubicie historie pełne silnych emocji, trudnych wyborów i bohaterów, którzy muszą zmierzyć się z własnymi demonami, ten tytuł zdecydowanie powinien znaleźć się na Waszej liście czytelniczej.
Recenzja: halyna_and_books, Ciba Patrycja
„Victor” to historia pełna emocji, bólu i namiętności, ale przede wszystkim jest to opowieść o ludziach, którzy zostali mocno poturbowani przez życie. Niby mafia, jest kilka mocniejszych scen, ale autorka bardziej skupia się na relacji i emocjach głównych bohaterów. Julia to bohaterka, której los nie oszczędzał. Jej codzienność to walka z przeszłością i własnymi demonami. Victor zaś to mężczyzna, który wzbudza strach. Jest zimny, bezwzględny i niebezpieczny. Typowy rosyjski pakhan pozbawiony uczyć. Ale czy aby na pewno? Relacja między Julią, a Victorem jest dość skomplikowana. Jest między nimi napięcie i mnóstwo sprzecznych emocji. To historia o dwóch zranionych duszach, które pochodzą z totalnie różnych światów, a jednak coś ich do siebie ciągnie. W tej części autorka dodała więcej mroku, ale nadal mafia jest tylko tłem. Stworzyła historię, która pokazuje, że nawet w najciemniejszym miejscu może pojawić się iskra nadziei. Pokazuje też, że każdy z nas ma szansę na miłość. Czytało mi się szybko i przyjemnie, choć po kilku pierwszych stronach miałam nadzieję dostać narwanego mafiosa 😉 Styl autorki jest przyjemny. Jest prosto i na temat. W bardzo wciągający sposób pokazuje relacje między bohaterami, ich słabości i pragnienia.
Recenzja: Brunetkaodksiazekisztuki, Bryła Martyna
Mam trochę problem z tą książką, bo z jednej strony historia sama w sobie jest ciekawa, natomiast coś mi tutaj mimo wszystko nie gra. Pomimo motywu mafii który razem z romansem gra tutaj pierwsze skrzypce to i tak było dla mnie za słodko, za delikatnie. Plusem zdecydowanie jest dość lekkie pióro autorki przez co naprawdę szybko się czytało książkę. Julia, po śmierci ukochanego byłam nieszczęśliwa - była nieszczęśliwa do tego stopnia, że ratując życie nieznajomego sama chciała zakończyć swoje. Victor to rosyjski pakhan, który nie ma wyrzutów sumienia odbierając życie. Ale przyszedł moment gdzie jest w stanie zapłacić każdą cenę aby uratować życie kobiety, która zasłoniła go własnym ciałem i tym samym go uratowała. Poznają się w naprawdę trudnych okolicznościach, a ich relacja rozwija się stopniowo. Dziewczyna nie wie, że ratując Victoria tym samym trafię do jego świata gdzie jest niebezpiecznie. Victor od samego początku chcę Julii i stara się ją przekonać do siebie, natomiast dziewczyna tkwi w zawieszeniu, ale finalnie zaczyna się do niego przekonywać. Szczerze mówiąc to bohaterowie ani mnie do siebie nie przekonali ani też nie zrazili. Julia przeżywa utratę ukochanego i tutaj uznaję, że tak miało być bo każdy przeżywa stratę inaczej. Podobało mi się też, że nie wskoczyła od razu w ramiona Victora, musiał się o nią postarać. Co do mężczyzny, jak na mafiose wydaje mi się, że był całkiem w porządku, a nawet bym się chyba pokłusiła o stwierdzenie, że momentami aż za uroczy. Jak się nad tym bardziej pochylić to można stwierdzić, że uratowali siebie nawzajem co jest jak najbardziej na plus. Drażniła mnie na pewno Nina - kuzynka Julii, mimo że nie była jedną z głównych bohaterek to odniosłam wrażenie, że za dużo jej jest. Słowem podsumowania - ciekawa historia, zdecydowanie bardziej do mnie przemówiła niż pierwszy tom.
Recenzja: _abc_book_, Borys Anna
Drugi tom z cyklu „Tylko moja” jest już za mną. I muszę przyznać, że te dwa słowa nadal mocno brzmią mi w głowie. Z drugiej strony - patrząc na to inaczej - chyba każda kobieta w pewnym stopniu pragnie, aby mężczyzna o nią walczył. Może więc nie brzmią one aż tak intensywnie, jak początkowo mogłoby się wydawać. Między pierwszym a drugim tomem zdecydowanie widać duży progres w warsztacie pisarskim autorki. Mam wrażenie, że wzięła sobie do serca opinie czytelników i poszła bardziej w kierunku tego, czego odbiorcy oczekiwali. Przede wszystkim autorka mocniej rozbudowała relacje między bohaterami. Mamy więcej przestrzeni na poznanie ich charakterów, emocji i przemyśleń. Dla mnie to ogromny plus tej książki, ponieważ dzięki temu historia nabiera większej głębi, a napięcie między postaciami jest bardziej wyczuwalne. Emocje są wyraźniejsze, a relacja bohaterów rozwija się w bardziej naturalny sposób. Widać też, że autorka pozwoliła sobie na większą swobodę w prowadzeniu historii. Mam wrażenie, że tym razem jej wyobraźnia naprawdę mogła się rozpędzić i to, co miała w głowie, zostało w większym stopniu przelane na papier. Motyw mafii oczywiście się pojawia, jednak dla mnie nadal jest on trochę zbyt delikatny. Osobiście oczekiwałabym więcej mroku, brutalności i napięcia - więcej grozy, niebezpieczeństwa, a nawet krwi. Przy takich historiach lubię, kiedy ten świat jest bardziej drastyczny i nieco bardziej bezwzględny. Nie da się też ukryć, że autorka korzysta z motywów znanych już z innych romansów mafijnych, które często pojawiają się w tego typu książkach. Nie jest to jednak coś, co całkowicie psuje odbiór historii. Muszę jednak przyznać jedno - „Victor” zdecydowanie wypada lepiej niż poprzedni tom. Widać rozwój autorki i poprawę warsztatu, co jest bardzo dużym plusem. To sprawia, że książkę czyta się szybciej i z większym zainteresowaniem. Ja sama pochłonęłam ją w zasadzie w pół wieczoru - między nocą a popołudniem. Momentami czułam nawet lekki niedosyt i byłam ciekawa, co wydarzy się dalej. Podsumowując: „Victor” to całkiem przyzwoita pozycja na tle innych romansów z motywem mafijnym. Ma swoje słabsze strony, ale widać w niej rozwój autorki i potencjał na jeszcze lepsze historie w przyszłości.
Recenzja: olilovesbooks2, Iwanek Aleksandra
Był King, to teraz czas na Victora. Po książki autorki sięgam z przyjemnością, choć zwykle muszę się czegoś przyczepić, tutaj nie będzie tego za wiele, bo książka mi się bardzo podobała, jak zawsze przeczytałam ją za jednym zamachem, bawiłam się przednio, ale też jak zwykle pozostał pewien niedosyt. To intensywny romans, z trudnymi tematami i mafią w tle. To drugi tom serii, ale brak znajomości pierwszej części nie jest przeszkodą, żeby cieszyć się lekturą. Julia straciła ukochanego, nie potrafi się pozbierać, żyje w swojej bańce pełnej wspomnień i poczucia winy. Gdy w końcu zostaje zmuszona wyjść z domu, od razu wpada na Victora, podczas strzelaniny nie waha się i ryzykuje życiem, mając nadzieję, że jej koszmar i ból się skończą. Jednak mężczyzna ma inny plan, pomaga jej dojść do siebie, zaczyna w niej widzieć partnerkę, krok po kroku zaczyna ją wprowadzać do swojego mafijnego świata, gdzie każdy krok i każda decyzja jest na wagę życia. Dwa różne światy, dwa serca bijące innym rytmem, spotykają się w najtrudniejszym dla nich momencie i tylko od nich samych zależy czy znajdą wspólny rytm w niebezpiecznym i bezwzględnym świecie. Już na wstępie wam powiem, że ten tom podobał mi się bardziej niż pierwszy, jakoś tak było tutaj prawdziwiej, głębiej, mocniej, tak już prawie że idealnie dla mnie. Przy Kingu czułam jakąś tam irytację, ale tutaj niemal całkowicie przepadłam. Ten tom to taka troszkę emocjonalna bomba, trudne i bolesne tematy, wątki, które gdzieś tam są bliskie mojemu sercu, pojawiają się bolesne przeżycia, pojawia się walka ze słabościami i przeciwnościami losu, w tle zaś działa rosyjska mafia, z którą osobiście nie często spotykam się w książkach. Autorka stworzyła nam tutaj historię bezwzględnego mafioza i niewinnej, pogubionej kobiety, która straciła sens swojego życia. Im dalej wchodzimy jednak w tę historię, to dostrzegamy więcej zawiłości, a historia nabiera innego wymiaru. Przez opowieść się płynie, wciąga od pierwszego momentu i za nic człowiek nie chce się od niej oderwać. To ten typ książki, która czyta się sama, a biedni czytelnicy tracą pojęcie o czasie. Choć książka określana jest jako spicy, i choć sceny erotyczne się pojawiają, to w mojej ocenie jednak ten poziom jest dość niski, no spodziewałam się czegoś bardziej pikantnego, ale nie będę się za bardzo czepiać, bo wynagrodził mi to wysoki poziom emocjonalności w fabule. Słabszą stroną, w sumie jak zwykle, jest dość szybkie tempo akcji, przez co fabuła w niektórych momentach wydawała mi się zbyt ogólna, niektóre zwroty akcji były nad wyrost, poziom dramaturgii też przez to nie był aż tak wysoki jakbym chciała, ale mimo tego w przypadku tej książki, aż tak bardzo mi to nie przeszkadzało, jak w przypadku Kinga. Książkę polecam, znajomość pierwszego tomu nie jest konieczna, bo niewiele ma wspólnego z wcześniejszymi wydarzeniami, a akcja chyba nawet rozgrywa się w miarę równolegle. To fajna lektura dla tych co gustują w historiach z wartką akcją czy z fabułą pełną emocji, to też lektura dla fanek intensywnych romansów i mafijnych porachunków w tle. Moim zdaniem warto poznać tę książkę.
Recenzja: B00ksbynuska , Kachniarz Anastazja
graniczenie: 18+ Ocena: 3/5 UWAGA! Mogą występować spojlery. ,,-W Rosji jestem królem. […] A Ty… - Ty będziesz moją rosyjską królową.” Życie Julii przestało się toczyć od dnia, w którym straciła najukochańszą osobę. Jej narzeczonego. Julia przez długi czas nie mogła się pozbierać, przechodząc żałobę i tracąc powoli siebie. Natomiast jej kuzynka - Nina przychodzi z odsieczą i zabiera ją do restauracji/kawiarni, aby miło spędzić czas. W tym samym czasie do tego samego miejsca przychodzi nieznajomy wraz ze swoim kuzynem, który jak się okaże później jest głównym bohaterem (nieznajomy). Dziewczęta wychodzą i w tym czasie narasta początkowy wątek naszych bohaterów czyli, pierwsze spotkanie. Ale nie jest ono byle jakie. W tej scenie Julia ratuje przed postrzałem Victora i przyjmuję na siebie kulę śmierci. Zaafiszowany mężczyzna zabiera dziewczynę do siebie i rozkazuje lekarzom zęby odpowiednio się nią zajęli. Kiedy dziewczyna regeneruje siły Victor w tym czasie popada w skrajną obsesję na jej punkcie. Chociaż w późniejszym czasie Julia sama zakochuje się w bezwzględnym mafiozo. Miłość ich dwojga stanowi piedestał tej powieści, natomiast wątkiem pobocznym jest mafia. Autorka podkreśliła bezwzględność i ukazała, w jaki sposób zdrada dla takich osób, jak Victor zostaje odpowiednio spacyfikowana. Mimo charakteru pełnego agresji i mroczności Victor uczy się dla Julii przede wszystkim cierpliwości oraz czerpania radości z najmniejszych aktywności, takich jak np. wspólne oglądanie filmu lub zjedzenie posiłku przygotowanego przez jego wybrankę. Samą historię czytało się bardzo szybko i przyjemnie, jednakże, zanim ją zaczęłam przeczytałam również opinie. Niestety, dzięki temu oczekiwałam od książki czegoś więcej, ale nie mogę narzekać, ponieważ typ miłości Julii i Victora, z którą niecodziennie się spotykam bardzo mnie urzekł. Podobało mi się również połączenie wątku romantycznego z mafijnym klimatem, który dodaje powieści napięcia i mroku. Dzięki temu fabuła nie jest jednostajna i cały czas coś się dzieje.
Recenzja: tosia_czyta, Kobus Małgorzata
Książka „Victor. Tylko moja” autorstwa Aleksandry Możejko to historia, która od samego początku wzbudza ciekawość czytelnika. Już pierwsze rozdziały pokazują, że nie będzie to zwykła opowieść o miłości, ale historia pełna emocji, trudnych przeżyć i momentów, które potrafią naprawdę zaskoczyć. Podczas czytania miałam wrażenie, że losy bohaterów są bardzo skomplikowane, a ich decyzje często wynikają z wydarzeń z przeszłości. Główną bohaterką książki jest Julia. To postać, która wiele w życiu przeszła i przez to jest ostrożna w relacjach z innymi ludźmi. Widać, że przeszłość miała duży wpływ na jej charakter i sposób myślenia. Julia stara się odnaleźć spokój i bezpieczeństwo, ale nie jest to dla niej łatwe. Czasami wydaje się silna i zdecydowana, a innym razem widać jej wątpliwości i strach. Dzięki temu jest bohaterką, którą można łatwo zrozumieć. Drugą bardzo ważną postacią jest Victor. To mężczyzna, który na pierwszy rzut oka wydaje się chłodny, pewny siebie i trochę niebezpieczny. Ma silny charakter i wzbudza respekt wśród innych ludzi. Jednak w miarę rozwoju historii można zauważyć, że nie jest on tylko twardym i bezwzględnym człowiekiem. Autorka stopniowo pokazuje jego inne strony - emocje, przywiązanie i troskę o osoby, które są dla niego ważne. Dzięki temu postać Victora jest bardziej złożona i ciekawsza. Relacja między Julią a Victorem rozwija się stopniowo. Na początku widać między nimi dystans i niepewność, ale z czasem zaczynają się lepiej poznawać. Ich relacja nie jest jednak prosta. Pojawiają się różne trudności, nieporozumienia i sytuacje, które sprawiają, że bohaterowie muszą podejmować trudne decyzje. To właśnie te momenty sprawiają, że historia jest interesująca i wzbudza emocje podczas czytania. Dużym plusem tej książki jest to, że oprócz wątku romantycznego pojawia się również napięcie i elementy związane z niebezpiecznym światem, w którym żyją bohaterowie. Dzięki temu akcja nie jest monotonna i cały czas coś się dzieje. Czasami wydarzenia potrafią zaskoczyć i sprawić, że czytelnik chce jak najszybciej przeczytać kolejny rozdział, żeby dowiedzieć się, co wydarzy się dalej. Styl pisania autorki jest dość prosty i przystępny. Dzięki temu książkę czyta się szybko i nie jest ona trudna w odbiorze. Dialogi między bohaterami są naturalne i pomagają lepiej zrozumieć ich emocje oraz relacje. Autorka potrafi też dobrze opisywać sytuacje i uczucia bohaterów, dzięki czemu czytelnik może łatwiej wyobrazić sobie różne sceny. Podczas czytania można zauważyć, że książka porusza także temat zaufania, trudnej przeszłości oraz tego, jak ważne jest wsparcie drugiej osoby. Bohaterowie muszą zmierzyć się z własnymi lękami i doświadczeniami, co sprawia, że ich historia wydaje się bardziej realistyczna. Podsumowując, „Victor. Tylko moja” to książka, która potrafi zainteresować i wzbudzić emocje. Historia Julii i Victora pokazuje, że relacje między ludźmi nie zawsze są proste i czasami trzeba przejść przez wiele trudności, żeby odnaleźć szczęście. Moim zdaniem jest to ciekawa propozycja dla osób, które lubią romanse, ale jednocześnie oczekują w książce czegoś więcej niż tylko spokojnej historii miłosnej. Dzięki różnym wydarzeniom i emocjom książka nie jest nudna i czyta się ją z dużym zainteresowaniem.
Recenzja: ewela_czyta , Polińska Ewa
"Możesz próbować uciec od miłości. Możesz budować mury, zamykać serce na wszystkie możliwe sposoby, ale kiedy ta miłość jest prawdziwa - nie ma przed nią ucieczki". Ostatnio miałam zastój czytelniczy. Któż go nie miał? Musiałam w końcu trafić na taki tytuł, który wyciągnie mnie z tej okropności :) W końcu trafiłam. I co się stało? Przepadłam. #victortylkomoja to romans mafijny, który przeczytałam w jedno popołudnie. Autorka dała mi to czego potrzebowałam, stworzyła historię pełną ognia, napięcia, autentycznych emocji, które mi również się udzielały. Główny bohater, Victor wzbudza w ludziach przerażenie. Mężczyzna jest bezwzględny i niebezpieczny. Dokładnie takiego szukałam bohatera, chociaż za jego mroczną fasadą kryje się przerażone lwiątko. Z kolei Julia to nie taka zwykła szara myszka, która ucieka gdzie pieprz rośnie. To postać z charakterem i ogromnymi uczuciami, rozdarta między przeszłością a przyszłością. Autorka wie co robi, wie jak doprowadzić czytelnika do furii, a potem złagodzić ten gniew. Jej pióro jest lekkie i bardzo przyjemne, gdyż miałam możliwość poznać jaj inne historie. Tu powiem szczerze, że przy tej historii wyrwała z kopyta. Fabuła jest dopracowana, brutalna tam gdzie jej najbardziej potrzeba i oczywiście trzyma w napięciu. Autorka świetnie wykreowała wątek romantyczny w kręgu mafijnej brutalności i stanowczości. Nie ma tu miejsca na zbędne dialogi, każda scena ma konkretne znaczenie, które śledzi się z zapartym tchem. Dla mnie to była niezła jazda, potrzebowałam takiej historii by ponownie poczuć ten głód czytania. Gorąco polecam. Jest mężczyzna, którego pokochacie. Jest mroczny klimat, w którym się zatracicie. Jest napięcie, które można kroić nożem jak się chce. Oraz są bohaterowie, o których nie będziecie dali rady zapomnieć. Pokochacie Julię tak samo jak Victora. Będziecie im kibicować od początku do samego końca. Poznacie smak prawdziwej miłości i zapragniecie o wiele więcej. Autorko gratuluje i czekam na kolejną historię.
Recenzja: Zaczytana1001_, Grudzinska Paulina
Tylko moja” to historia pełna napięcia, emocji i niebezpiecznej relacji, która od pierwszych stron budzi skrajne uczucia. Julia to dziewczyna naznaczona trudną przeszłością i bolesnymi wspomnieniami. Każdy dzień jest dla niej walką o przetrwanie. Na jej drodze staje Victor bezwzględny, chłodny i budzący respekt mężczyzna, który nie zna litości. A jednak między tą dwójką zaczyna rodzić się więź, której żadne z nich się nie spodziewało… To historia dwóch zupełnie różnych światów i dwóch serc, które teoretycznie nigdy nie powinny się spotkać. Autorka świetnie buduje napięcie między bohaterami, a emocje od niepokoju po ciekawość i momentami wzruszenie towarzyszą czytelnikowi przez całą książkę. Podczas czytania czułam przede wszystkim ogromną ciekawość tego, jak potoczy się relacja Julii i Victora. Ich historia jest pełna sprzeczności, mroku, ale też subtelnych momentów, które pokazują, że nawet w najciemniejszych sercach może pojawić się uczucie. Jeśli lubicie romanse z nutą dark, silnymi emocjami i bohaterami, którzy nie są jednoznaczni to ta książka zdecydowanie jest warta poznania.
Recenzja: Zaczytana.karo, Kochman Karolina
🧩 Fragment książki: " - Mogę teraz odejść, jeśli tego chcesz, ale nigdy nie przestanę cię kochać. Będę o ciebie walczył, dopóki bije moje serce. Bo jesteś moim światłem... i choćbym miał błądzić latami, zawsze do ciebie wrócę. .." 🧩 Kochani! Chcecie poznać bliżej tę książkę? Jeśli tak, to zapraszam do recenzji 😉 Co byście zrobili kiedy Wasz świat by się zawalił? Poddali byście się czy mimo bólu byście szli do przodu i walczyli? Tutaj poznajemy Julię, która traci chęć do życia, i nie widzi powodu dla którego miała by jeszcze żyć. I chociaż cierpi, jej przyjaciółka robi wszystko, by wyciągnąć ją z tej otchłani. Udaje jej się wyciągnąć Julię do restauracji i jest to wyjście, które zmienia dotychczasowe życie dziewczyny, albowiem nasza bohaterka ocaliła życie nieznajomego mężczyzny, nie zważając na konsekwencje. Tym mężczyzną okazuje się być Victor Mikhailov - rosyjski pakhan - czyli sędzia i kat, nie podlegający nikomu poza sobą, i to on decyduje o tym, kto żyje, a kto umiera. On nie czuje strachu, nie zna słowa litość, i nie straszny mu ból, a ten pierwszy raz, gdy obca kobieta staje się jego odsieczą, czuje coś, co nie daje mu spokoju. Czy Victor zrozumie czego brakuje mu w życiu? Jak to jedno spotkanie wpłynie na życie tej dwójki? Czy można odnaleźć światło w najciemniejszym mroku? Czytając tę historię widzimy jak jedna chwila może zmienić nasze życie w mrok lub odwrotnie w chęć do życia. Bohaterzy wciągają nas do świata pełnego cierpienia, by powoli pokazać jak z niego wyjść i znaleźć swoje światełko. Widzimy też tutaj jak szybko druga osoba może stać się naszą obsesją. Lecz tutaj obsesja to nie tylko chwilowe widzi mi się czy korzyść dla jednej strony, ale przede wszystkim chęć poznania prawdy i zrobienie wszystkiego, by druga osoba poczuła się szczęśliwa i pokazanie jak ważną częścią stała się w życiu. Kolejną rzeczą jest pokazanie świata mafii, chociaż jest on tylko tłem, to mimo wszystko poznajemy jego twarde reguły, wartość lojalności i brutalność tego świata. Bohaterowie są świetnie wykreowani, z każdą przeczytaną stroną można odczuć ich emocje oraz zmiany jakie w nich zachodzą, a historia w sama w sobie sprawia, że nie raz łza kręci się w oku, a serce ściska z bólu. Często jest tak, że książka pisana z dwóch perspektyw nie jest dobra, a tutaj? Tutaj dzięki takiemu stylowi zyskała na jakości, ponieważ idealnie przedstawia spojrzenie każdej osoby, na tą samą sytuację. Tu jest wszystko ujęte od myśli po czyn, i w ten sposób mamy przed sobą pełen obraz opowieści. Mrok, miłość, cierpienie, mafia, prawda, przyjaźń, lojalność, rodzina, walka - czego chcieć więcej? Czy polecam? Pewnie, że tak ♥️
Recenzja: my_love_book7, Markowska Katarzyna
☆ Są jak ogień i woda... ale razem... Dla Julii życie przestało mieć sens. Strata, żałoba, rozpacz to wszystko w sekundzie przejmuje jej wyborem - przyjęciem na siebie kuli przeznaczonej nieznanemu mężczyznie. Lecz ramiona, które teraz to ją ratują, chcą jej radość życia przywrócić. Ale świat Victora Mikhailova to nie bajka, okrutny świat rosyjskiej Bratvy. ☆ No i jest kolejna perełka, w której numer jeden stanowią emocje, uczucia ktore silnie porywają serce rozbite i te, ktore nigdy kochać nie umiało! Jest to tom drugi, jednak z pierwszym łączy się on minimalnie, a szkoda. Akcja toczy się tu w dość zawrotnym tempie, jednak w moim odczuciu nie ujmuje to nic z jej klimatu i emocji jakich dostarcza. Fabuła oparta przedewszystkim na obsesji, wprowadza świetnie w ten świat, zaborczo zawłaszczając, jednak zabrakło mi w niej efektu wow! Stanowi ona "zlepek" wszystkiego co w temacie mafii lubię, ale jednocześnie nie znalazłam tu czegoś wyjątkowego, nowego, nieznanego, no takiego co pochłania na długo po przeczytaniu ostatniej strony. ☆ Świat mafii, kto go już nie zna. Autorka podkreśliła ten fakt dosadnie, pokazując jego bezwzględność. Świat, gdzie zemsta i zdrada są pacyfikowane w jeden tylko sposób, a uczucia są największą słabością. Victora boi się każdy, on - przywódcą, sędzią i kątem w jednym. Ale gdy widzi ją - zagubioną i z oczami wyrażającymi jedynie ból... przepada. ☆ Dla niej uczy się cierpliwości, dla niej buduje, a nie niszczy, ale... licho nie śpi, a przykład jego rodziców, życia w takim świecie pcha do decyzji, ktore bolą. ☆ Julia istnieje, ale bolesna przeszłość trzyma ją w szponach. Staje się "svetoczką (światełkiem)" w oczach pakhana mafii. Ich serca dostają szansę na nowy początek. ☆ Tu jest mrocznie i bezlitośnie, a silne uczucia zioną z każdego zdania. Panuje tu szalona zaborczość, delikatność, pasja, przeplata z bezlitosnymi porachunkami. Jest to świat oparty na adrenalinie i walce o bezpieczeństwo. Historia, którą czyta się jednym tchem. Kwintensencja starej dobrej mafii, z miłością która zawstydziłam by samego Amora. ☆ Oczekiwałam czegoś więcej, ale absolutnie urzekła mnie i ta wersja. Tak więc polecam! Czytajcie ♡
Recenzja: czytam_dla_relaksu, Salwa Gabriela
Hej. Lubicie romanse mafijne? Jeśli tak to ta historia jest idealna dla was. Julia to młoda kobieta, która próbuję żyć po tragicznym w skutkach wypadku. Straciła ukochanego Toma, który był miłością jej życia. Pewnego wieczoru jej życie zmienia się o 360 stopni, gdy na jej drodze staje Victor. Niebezpieczny mężczyzna, który jest postrachem Rosji. Bezwzględny i wyprany z uczuć mężczyzna wkracza w życie Juli i postanawia zawalczyć o nią i jej uczucia. Czy te dwa tak różne światy mogą przynieść coś dobrego dla bohaterów ? Jak potoczą się losy Juli i Victora ? Tego dowiecie się sięgając po książkę, którą ja gorąco polecam ❤️ Czy macie tak że nie możecie doczekać się jakiejś histori? Tak u mnie było w przypadku Victora i Julii. Gdy przeczytałam Kinga 1 tom seri Tylko moja, od razu zapragnęłam poznać losy Victora. Tak jak King mi się podobał to Victor skradł moje serce . Jest zdecydowanie bardziej niebezpieczny niż King choć jemu też ciężko było dorównać. Aleksandra stworzyła historię pełną bólu i cierpienia. Złamane serce ciężko poskładać na nowo. Bohaterowie bardzo fajnie wykreowani. Julia niewinna arystyczna dusza i on taki zimny drań. Lecz dzięki niej jego serce zaczęło czuć. To był naprawdę wyjątkowy czas spędzony z bohaterami. Dziękuję wydawnictwu za możliwość przeczytania książki i napisania swojej opini. A tu mój ulubiony cytat : Nie mogę być samolubny. Nie mogę pozwolić, żeby jej światło zgasło przez moją ciemność. Julia była światłem, które rozświetliło życie Victora. Polecam
Recenzja: Lubimy Czytać, nicole72
Czasami trzeba poczekać, aż życie da ci kolejną szansę (…) 📖 Aleksandra Możejko - Victor. Tylko moja. Znamy już historię Belli i Santiago. Teraz przyszedł czas na Julię i Victora. Ta dwójka różni się od siebie najbardziej jak to tylko możliwe. Jednocześnie łączy ich tak wiele… W życiu obojga brakuje miłości. W przypadku Victora to jego świadomy wybór. Za Julię zdecydowało przeznaczenie. Jedno przypadkowe spotkanie sprawia, że wszystko zmienia się bezpowrotnie. Ona odzyskuje wiarę w szczęśliwe zakończenie, on otwiera zamknięte dotychczas serce. I chociaż po drodze nie wszystko przebiega bezproblemowo, to od początku wiemy, że ta dwójka jest sobie pisana. Jego mrok i jej światło idealnie z sobą współgrają, uzupełniając się i tworząc jedność. Aleksandra Możejko ponownie zaprasza nas do wykreowanego przez siebie świata. Świata pełnego niebezpieczeństw. Mrocznego i bezlitosnego. W którym możliwa jest historia pełną miłości i nadziei na nowy początek. Mam nieodparte wrażenie, że w każdej napisanej przez siebie książce Ola zostawia cząstkę swojego serca. W tej z całą pewnością zostawiła całe.
Recenzja: Book-owy kącik Anny, kryska anna
"Wiktor. Tylko moja" autorstwa @aleksandramozejko_pisarka z @editio.red to historia, która od pierwszych stron działa na wyobraźnię jak dobrze wyreżyserowany film. Julia straciła wszystko i nie widzi dla siebie miejsca w świecie. Wiktor - silny, kontrolujący, przyzwyczajony do władzy - nagle musi zmierzyć się z uczuciem, którego nie rozumie. Czy to miłość, która spadła na nich jak wystrzał z broni, czy raczej potrzeba posiadania? Ich relacja balansuje między troską a zawłaszczeniem, ratunkiem a obsesją. Wiktor, wierząc, że jego mrok może ją zniszczyć, oddaje jej wolność… łamiąc przy tym jej serce. Ale to właśnie wtedy uczucie dojrzewa. To opowieść o drugich szansach. O świetle, które potrafi przebić się przez najgłębszy mrok. O miłości, która nie jest idealna - ale jest wystarczająco silna, by odbudować zaufanie i zagoić rany. Happy end? Tak. Ale wywalczony i zasłużony
Recenzja: Literatura_moja_pasja, Zarębska Agnieszka
Julia to młoda dziewczyna, która już bardzo dużo doświadczyła w swoim życiu. Po tragicznej ś (mier)ci narzeczonego, nie widzi sensu. Może liczyć tylko na ojca i przyjaciółkę. Kiedy więc jest świadkiem, jak ktoś chce postrzelić przypadkowego mężczyznę, bez wahania zakrywa go własnym ciałem. Nawet nie wie, jakie konsekwencje będzie niosła za sobą ta decyzja. "Victor" to drugi tom serii #tylkomoja od Aleksandry Możejko. Świetna, Lekka historia z wątkiem m@fìjnym - ale nie ma tu ani gloryfikacji ani zbędnych opisów. Idealna książka na wieczór :) #spicy #badboy #mafiaromance #on
Recenzja: polii_book_ksiazkara, Kapera Paulina
Dwa różne światy. Dwa serca, które nigdy nie powinny się spotkać. Julia Stone w swoim życiu doświadczyła dużo złego. Jej życie toczy się przez wspomnienia, a jej codzienność to walka o przetrwanie, którego nie chce. Ból i rozpacz od którego nie może się uwolnić bo tak zaczęła funkcjonować. Nie może spać, z nikim się nie chce widzieć ale jej przyjaciółka nie pozwoli aby całkowicie się zatraciła i wyciąga ją do ludzi. Jeden wieczór a jej życie ponownie się odmienia. Victor Mikhailov Pakhan Rosyjskiej Bratwy. Jego osoba wzbudza w ludziach przerażenie. Jest zimny, bezwzględny ale też bardzo niebezpieczny bo nie zna litości dla nikogo. Jeden wieczór w którym między nim a śmierci staje Julia zmieniając jego życie bezpowrotnie. Chociaż ma surowe zasady, którymi się kieruje tracą znaczenie przy niej. ◽️Kim dla niego stanie się Julia: zgubą obsesja a może ratunkiem przed ciemnością? ◽️Czy Julia będzie potrafiła zacząć żyć pełną piersią, bez wspomnień z przeszłości? ◽️Czy dwa różne światy mają szansę przetrwać w brutalnym świecie? ◽️Czy Svetoczka będzie jego? ,,VICTOR" to drugi tom wspaniałego cyklu tylko moja, który wciąga już od pierwszej strony i przenosi w opowieść o miłości, która chce ocalić osoby, które przestały wierzyć w zbawienie i lepsze jutro dla siebie. Te napięcia, emocje tu autorka wie dobrze jak je utworzyć aby nie odłożyć książki na później. Genialnie się to czytało bo te zaskakujące zwroty akcji, które potrafiłby odebrać oddech człowiekowi. Tu widać dużą przemianę głównych bohaterów, jak z każda strona się zmieniają, że choć ich życie nie było kolorowe to chcą i pragną doznać czegoś lepszego. Jak ta historia weszła w głowę, żeby każdy mężczyzna walczył o kobietę jak Victor o Julię i jej serce🤗. Oni stworzyli duet nie do przebicia. Dwa różne światy, charaktery a potrafiły się uzupełniać. Trudne decyzje, które muszą podjąć ale to serce kieruje wszystkim. Genialna książka, która potrafi tak wciągnąć w świat bohaterów a jej fabuła jest rewelacyjna. Kocham pióro autorki bo jest wspaniałe a jej książki czyta się jednym tchem. Gratulacje i czekam na kolejną Twoja perełkę. A Wam kocham polecam z całego serca. 🤩😍POLECAM 🤗🤩😍
Recenzja: peaches..smile, Siecińska Roksana
„Victor. Tylko moja.” Aleksandry Możejko to porywająca i pełna emocji historia, która szybko wciąga czytelnika i nie pozwala się odłożyć książki. Autorka świetnie łączy intensywny klimat z głębokimi uczuciami, tworząc opowieść, która zostaje w głowie jeszcze długo po przeczytaniu. Narracja jest płynna i przyjemna, a dynamika między bohaterami sprawia, że każda scena jest angażująca - momenty napięcia przeplatają się z tymi bardziej subtelnymi i refleksyjnymi. Postacie mają charakter, własne motywacje i emocje, które czyni je wiarygodnymi i interesującymi.
Recenzja: @fascynacja.ksiazkami, Dębdka Barbara
💛„VICTOR.Tylko moja” to historia,która zabiera w świat przepełnionym brutalnością z zemstą oraz takim w którym zawitała nicość i bezsens istnienia. 💛W tą opowieść wchodzi się całym sobą,gdy zaczynamy czuć,to co przeżywają nasi bohaterowie.Zarówno Julia-chcąca umrzeć,jak i Victor-twardo stąpający mężczyzna pozbawiony uczuć. Są jak woda i ogień,którzy tworzą duet mogący się uzupełniać.Jak również tworzą coś,co niezwykle trudno wytłumaczyć,gdy pojawia się obsesyjna ochrona i chęć zawładnięcia światem drugiej osoby. 💛Historia potrafi oczarować czytelnika walką bohatera o serce Julii,jak również pokazaniem swojej innej osobowości-poza mrokiem w „pracy”. Otrzymywanie smaczków z tej pracy i działań,które pozbawione są współczucia ukazują prawdziwy mrok Victora i jego codzienność.Ten mrok pochłonął go całkowicie,gdyż świat tego wymaga. Natomiast Julia wpadając w ten świat czuje się zdezorientowana.Czuje,że to nie jest jej dom… 💛„VICTOR.Tylko moja” to świetna historia o bohaterach z dwóch różnych światów,których jedno spotkanie połączyło w zachwycającą opowieść.Opowieść o trudnych wyborach,konsekwencjach swych decyzji oraz tym,że serce samo wybiera, a później tylko chce tą jedyną-mimo wszystko i wszystkich!Moc emocji gwarantowana! 💛Będziecie zachwyceni-polecam!!!
Recenzja: joanna.czyta , Świś Joanna
Nie ma słów, które w pełni oddałyby to, co czułam, otwierając tą książkę. Zostałam wciągnięta w wir emocji, w świat, w którym granice między strachem, pożądaniem i fascynacją zacierają się, przestajesz wiedzieć, gdzie kończy się fikcja, a zaczyna własne bicie serca. To nie jest historia, która powoli wprowadza czytelnika w świat bohaterów, to raczej jazda bez trzymanki, w której nagle łapiesz oddech i zdajesz sobie sprawę, że nie potrafisz oderwać się od książki. Autorka zdaje się doskonale rozumieć, jak działa napięcie, tworzy sceny, które są jednocześnie intymne i przerażające, jakby balansowała między światłem, a cieniem w każdym zdaniu. Victor fascynuje, przeraża, kusi i odpycha, ale to, co najbardziej mnie uderzyło, to fakt, że w każdej jego decyzji, w każdym geście, widać człowieka nie tyle złego, co bardzo złożonego. Nie da się go łatwo zaszufladkować jako bezwzględny mężczyzna z problemami. To, co najbardziej mnie poruszyło podczas czytania, to intymność emocji, którą autorka potrafi przekazać bez zbędnego słodzenia. Nawet w scenach pełnych napięcia i niebezpieczeństwa, w scenach, w których Victor jawi się jako nieprzewidywalny i niebezpieczny, pojawia się subtelna głębia uczucia. Nie jest to banalna miłość ani typowa relacja bohaterów z dark romansów, to relacja oparta na sile, władzy, zaufaniu i strachu. Autorka potrafi balansować te emocje w taki sposób, że czytelnik czuje się niemal fizycznie wciągnięty w dynamikę między nimi. Czytając, czułam się jak ktoś, kto ogląda film, tylko że ten film nie ma pauzy ani przewijania, wszystko dzieje się w czasie teraźniejszym, każda scena wymaga uwagi, każda emocja przyspiesza bicie serca. Zaskakujące zwroty akcji, momenty ciszy, które krzyczą i sceny pełne napięcia, które odbierają oddech. Geniusz @aleksandramozejko_pisarka polega na tym, że nie tworzy tylko fabuły, nie stawia bohaterów w dramacie, nie serwuje emocji gotowych do konsumpcji. Ona tworzy świat, który działa na zmysły i uczucia czytelnika, zmusza do myślenia, czucia i zatrzymania się w środku chaosu emocji. 🖤
Recenzja: booktoksm, Mazur Marcelina
Victor. Tylko moja - Aleksandra Możejko ⭐ 5/5 To drugi tom cyklu „Tylko moja”. Tym razem historia skupia się na tytułowym Victorze - rosyjskim pakhanie - oraz Julii, dziewczynie, która próbuje odnaleźć siebie po ogromnej traumie. To romans mafijny z wyraziście wykreowanymi bohaterami i dobrze poprowadzoną relacją. Choć w tej części jest nieco mniej dynamicznej akcji niż w poprzednim tomie, w żaden sposób nie odbiera to historii jej siły. Początkowe przemyślenia Victora mogą zaskakiwać, ale szybko okazuje się, że każdy element tej opowieści ma swoje znaczenie. Szczególnie poruszający jest wątek Julii - obserwujemy, jak po bolesnych doświadczeniach stopniowo pozwala sobie na miłość i szczęście. Ogromnym atutem książki jest również przemiana Victora, której nie sposób nie zauważyć. W porównaniu z poprzednim tomem nie towarzyszyło mi aż tak wiele skrajnych emocji - zamiast tego przez całą historię płynęłam z przyjemnym, wciągającym rytmem. Gdy tylko dowiedziałam się o premierze, wiedziałam, że muszę mieć tę książkę. We wrześniu recenzowałam „King’a” i wspominałam wtedy, że czekam na historię Victora - i w końcu się doczekałam! Ogromny uśmiech wywoływały u mnie momenty, w których pojawiała się wzmianka o Kingu. Zdecydowanie polecam rozpocząć serię od pierwszego tomu, aby w pełni poczuć klimat. „Victora” polecam szczególnie za lekki styl i tempo, dzięki którym książkę czyta się naprawdę szybko. ⚠ Książka przeznaczona jest dla czytelników 18+ - pojawiają się sceny erotyczne oraz brutalne. Polecam i pozdrawiam Booktoksm 🩵 Ps: jestem ciekawa o kim będzie kolejny tom. Może o Sergeiu, a może o partnerze Niny lub Sabriny? Mam nadzieję, że szybko się tego dowiemy.
Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.